Każdy gatunek muzyczny charakteryzuje się swoją specyfiką wykonawczą, swoimi zwyczajami, różnymi niuansami w realizacji. Firma, która ma doświadczenie z realizacją jobów symfonicznych niekoniecznie wzorowo zrealizuje festiwal hip-hop'owy, choć może się to wydawać pozornie nieskomplikowane... Jeszcze inne wyzwania czyhają na firmy, które podejmą się realizacji takiego festiwalu, jak Ostróda Reggae Festival B-) Tutaj bez doświadczenia we współpracy z kapelami reggae można łatwo „polec”... Szczególnie z Muzykami z Jamajki trzeba umieć pracować B-) Ekipa firmy OPTIS jest przygotowana na wszelkie ewentualności festiwalowe – nawet te nieprzewidziane, co miałem przyjemność obserwować podczas ostatniego dnia tegorocznego festiwalu :-)
Radek Barczak
Firma OPTIS realizuje z drobnymi przerwami Ostróda Reggae Festival od roku 2004! W tym czasie dokonało się kilka rewolucji sprzętowych i technologicznych. Dość powiedzieć, że pierwsze edycje były realizowane na sound systemie JBL SoundPower B-) Tak. To było dawno :-) Od ubiegłorocznej edycji festiwalu firma OPTIS przygotowuje na scenie głównej potężne nagłośnienie systemem d&b audiotechnik J uzupełnionym o elementy systemu V.

System został powieszony w wieży Layher na 9 metrach – żeby nie było za łatwo, organizator przed systemem powiesił bannery reklamowe, podobno „specjalne, akustyczne”... Chyba nie do końca, bo w chodząc do wnętrza wieży dostawało się swoisty „plask” dźwiękowy z odbicia od tworzywa sztucznego. Z jednej strony oznaczało to, że systemowi zabrano ze 3 dB efektywności w wysokim paśmie i zniekształcono dynamikę środka pasma i utrudniono proces strojenia systemu. Na szczęście system d&b audiotechnik J ma ogromny headroom. Z drugiej strony, na jeszcze większe szczęście nie padało... Bo gdyby deszcz „zalepił” otworki siatki, to nawet ogromna efektywność systemu by raczej nie pomogła. Te reklamowe siatki to nagłośnieniowe przekleństwo...

Firma OPTIS powiesiła dwa 12-elementowe grona - od góry zostało powieszonych 10 modułów d&b J8 o poziomej propagacji 80°, a od dołu po dwa d&b J12 o poziomej propagacji 120°. System został precyzyjnie skątowany na etapie predykcji w programie ArrayCalc – moduły systemu J mają do wyboru możliwość podwieszania jedno- i dwupunktowego. Ramy dla wygody zostały podwieszone na dwóch wciągarkach, a zainstalowany w ramie inklinometr pozwalał precyzyjnie ustawić kąt pochylenia grona. System został skątowany na 80 metrów z tym, że po drodze, tuż za FOHem ustawionym na 50. metrze, na 60. metrze zainstalowały się... food-tracki :-P Żeby nie było za łatwo :-) W końcu nagłaśnianie to sztuka kompromisu.

Za gronami głównymi znalazły się podwieszone w basowym gronie po 4 kardioidalne subbasy d&b J-Sub zbudowane na przetwornikach 3x 18” – świetnie uzupełniły wyższe pasmo basowe generowane przez ustawione przed sceną również kardioidalne potężne d&b SL-GSuby zbudowane na przetwornikach 3x 21”. Dzięki kardioidalności J-Subów, na stack'u monitorowy, bas nie urywał głowy :-) W ogóle, mało dźwięku się cofało na monitorówkę i stack z riserami – d&b audiotechnik J dzięki dipolowemu ustawieniu wooferów 12” oferuje realną kontrolę kierunkowości pasma już 250 Hz! I to realnie działa.

Uzupełnieniem systemu frontowego były 4 elementy front-fill - po dwa moduły d&b audiotechnik V12 o propagacji poziomej 120° oraz skrajnie dwa zestawy point source d&b audiotechnik V7P jako bliski out-fill przeznaczony generalnie do dogłośnienia strefy VIP.

Dalej było już tylko trudniej :-) Za przygotowanie systemu odpowiadał Tomasz Zalewski – musiał się zmierzyć z jeszcze jednym utrudnieniem: cała powierzchnia widowni przed sceną była wyłożona specjalnymi matami z tworzywa sztucznego, od których odbija się dźwięk generując duże problemy filtracyjne apogeum osiągając w okolicy 2 kHz... Nie chcecie widzieć krzywej EQ strojenia systemu B-) Nie uwierzylibyście, że system tak pocięty może tak dobrze brzmieć, jak to miało miejsce podczas koncertów :-) Ale tak – to była trudna praca wykonana przez Tomka. Trudna, ale skuteczna na tyle, że WSZYSCY – włącznie z realizatorami występujących na festiwalu zespołów oraz branżowymi gośćmi – komplementowali brzmienie systemu. A słuchacze na widowni doceniali znakomite brzmienie koncertów. Poniższy screen dokumentuje powyższe stwierdzenia :-)

Dobrze zaprojektowany i wystrojony system to baza wyjściowa dobrego brzmienia koncertów. Ale tutaj trzeba koniecznie wspomnieć o monitorowcu i ekipie technicznej obsługującej scenę. Wiadomo, że artysta zagra koncert tak dobrze, jak... się słyszy w odsłuchach :-) Jak będzie się słabo słyszał, to nic nie uratuje wykonu. I tutaj chcę wysmarować swego rodzaju „laurkę” dla ekipy techników, RF managera i realizatora monitorów.
Specyfika różnego typu jobów stanowi różne wyzwania dla ekip technicznych. Ot na przykład, prawie co roku mam możliwość obserwować ekipę GMB przy „telewizyjnych” produkcjach na przykład w Sopocie czy Opolu. Nie ukrywam, że za każdym razem oglądam to z podziwem... Czas na przepinkę kolejnego bandu to zwykle 3-4 minuty, podczas których trzeba zjechać riserami poprzedniego wykonawcy ze sceny, wjechać riserami kolejnego zespołu i wszystko podłączyć. Wszystko jest oczywiście rozpisane w oparciu o ridery – które w tym przypadku są skutecznie weryfikowane i generalnie się „zgadzają” :-) Całość operacji z kompletnym podłączeniem musi być bezbłędna i zmieścić się w „okienku reklamowym”.

Specyfika Ostróda Reggae Festiwal jest zgoła odmienna – owszem, polskie i europejskie zespoły dostarczają ridery. Choć w rozmowie z monitorowcem okazało się, że... każdy nie do końca był aktualny :-) Ale to jeszcze przysłowiowy pikuś... Jamajskie zespoły – to dopiero wyzwanie! Rider polega na informacji, który Muzyk na czym gra. Co więcej, zdarzają się sytuacje, że zespoły z Jamajki grają... bez próby :-) Jak to jest skład typu TSA MNKWL, gdzie mamy klasyczny rockowy skład perka + bas + 2 gitary + wokal, ogarnięcie koncertu bez próby, jedynie ze sprawdzeniem przelotów nie stanowi większego problemu. Wiem, bo sam ostatnio tak „zagrałem” ich koncert z niezłym skutkiem brzmieniowym :-) Gorzej, gdy na scenie mamy 10-12 Muzyków :-) Stage plan układa się na bieżąco, na żywca, często na pustych riserach zapełnianych tuż przed koncertem :-) Byłem, widziałem. Stąd w pierwszej linii monitorów znajdowało się czasem nawet 10 sztuk monitorów d&b M4 :-) Dodajmy – potężnych, współosiowych 15-calowych monitorów zasilanych w bi-ampie, potrafiących „zabić” SPLem na poziomie 138 dB (!). A do tego 4 takie monitory czekały w odwodzie, a dla perkusisty był przygotowany zacny drum-fill z 3 modułów d&b audiotechnik Q1 na dwóch kardioidalnych V-Subach :-)

No i do dyspozycji był jeszcze nieoceniony side-fill z dwóch d&b audiotechnik V-Sub + V10P na stronę (propagacja 110° x 40°).

Oczywiście, oprócz monitorów do dyspozycji były przynajmniej 40 kanały IEMów, w tym 16 Shure PSM1000, 8 Sennheiser G4 i testowanych 16 kanałów Sennheiser SPECTERA. Nota bene – po festiwalu Piotr Kunikowski, szef firmy OPTIS zamówił konfigurację 16 dwukierunkowych bodypacków z bazą i dwiema antenami nadawczo-odbiorczymi Sennheiser SPECTERA B-)

Ale wracając do realiów tego festiwalu - weź to wszystko ogarnij, bez próby, w zasadzie bez stage planu i rideru :-) A zgrana ekipa firmy OPTIS z Maciejem Zalewskim na monitorach ogarniała to bez problemu. Szybko i skutecznie :-) Niekiedy szybciej, niż trwało przepatchowanie deski na froncie :-P Bo oczywiście babysitter na FOHu – Waldek Kiełbasiński, a niekiedy Tomek Zalewski - musiał na bieżąco układać na mikserze warstwy dla przyjezdnego realizatora, włącznie z podłączeniem efektów delay i innych efektów, nierzadko w gitarowych „kostkach” :-) I wiecie, co było najlepsze?

Frontowiec zespołu wprowadzał detalicznie kilka korekt EQ, podnosił heble do góry i... to już gadało :-) Bo sygnały zostały wzorcowo omikrofonowane i opięte na scenie. A później było już tylko lepiej. I to nie jest ściema – mam świadków.
A jak monitorowiec – Maciej Zalewski – ogarniał „z marszu” miks tych 10 wykonawców? Doświadczenie. Generalnie miał przygotowane na swoim stoliczku Yamaha DM7 „templejty” i był przygotowany na każdą ewentualność :-) Patrząc z zewnątrz to wszystko wydawało się... proste. Ale uwierzcie – te sytuacje wymagały ogromnego doświadczenia, którego nie buduje się w rok czy dwa. Ekipa firmy OPTIS to STAŁA ekipa. Tam nie ma „skoczków” - wszyscy pracują w firmie od lat tworząc jej... siłę i skuteczność. A wszystko dzięki mądrej polityce Szefa firmy – Piotra Kunikowskiego.

Teraz dopowiedzmy sobie, że firma OPTIS ogarniała na tej imprezie dźwięk, światło i multimedia (diody, kamery itd.), a często ogarnia również scenę B-) I wszystko na najwyższym poziomie! Chapeau bas!

Decyzja Piotra Kunikowskiego o inwestycji w markę d&b audiotechnik to wynik wielu przemyśleń, analiz i... rozmów z realizatorami :-) Firma dysponuje potężną konfiguracją, na którą składa się:
- 32 moduły d&b audiotechnik J,
- 48 modułów d&b audiotechnik V + 12 x V7P/V10P
- 24 moduły d&b audiotechnik Q,
- 8 subbasów d&b audiotechnik J-Sub,
- 12 subbasów d&b audiotechnik V-Sub,
- 24 subbasy d&b audiotechnik SL-GSub,
- 20 monitorów d&b audiotechnik M4,
- 12 monitorów d&b audiotechnik Max15,
- 40 końcówek mocy d&b audiotechnik D80 (Piotr prosił, żeby nie mówić jego Żonie... B-) ),
- 8 końcówek mocy d&b audiotechnik D20,
- 12 końcówek mocy d&b audiotechnik D12.
Ponadto na festiwalu był wykorzystany następujący sprzęt:
- konsolety FOH: Allen & Heath dLive S7000, Yamaha CL5, Allen & Heath SQ5 (publicystyka),
- konsolety MON: Yamaha DM7, Allen & Heath dLive C3500,
- systemy bezprzewodowe: 16 kanałów Shure Axient Digital, 8 kanałów Shure ULXD,
- systemy IEM: 16 kanałów Shure PSM1000, 8 kanałów Sennheiser G4, 16 kanałów Sennheiser SPECTERA,
- skaner do koordynacji częstotliwości: Shure AD600,
- matryca festiwalowa: 2x XTA MX36.

Z takim arsenałem firma OPTIS jest w stanie zrealizować najbardziej wymagające wydarzenia na najwyższym poziomie dźwiękowym. Podobno w świetle i multimediach podobnie B-)

Co więcej, jak wyniknęło z rozmowy z inżynierem systemu – Tomkiem Zalewskim, firma ma już doświadczenia z wykorzystania technologii ArrayProcessing z systemem d&b J! Jestem strasznie ciekaw efektu zastosowania tej technologii... Najbardziej niesamowite jest to, że końcówki D80 ze swoim zaawansowanym processingiem i efektywnością prądową podnoszą potencjał nie nowego w końcu systemu, jakim jest d&b J i sprawiają, że system ten nie tylko nie ustępuje możliwościami i soundem nowszym konstrukcjom, ale wręcz wysoko podnosi konkurencji poprzeczkę B-)
Ekipa dźwiękowa firmy OPTIS podczas Ostróda Reggae Festival:
- Tomasz Zalewski – inżynier systemu,
- Waldemar Kiełbasiński – realizator FOH,
- Maciej Zalewski – realizator MON,
- Patryk Skupień – RF manager,
- Wojciech Sikora – technika,
- Radosław Szmulewicz – technika,
- Jakub Kosieliński – technika,
- Mateusz Sobiecki – technika,
- Filip Zalewski – technika.