Logowanie

test AKG D12VR

test AKG D12VR

AKG D12VR insert550W czasach premiery pierwszego modelu AKG D12, mikrofon ten w zasadzie nie miał konkurencji. Czy AKG postanowiło zdyskontować sławę klasycznego majka? A może postanowiło zaproponować równie nową wartość na rynku, jak klasyczny AKG D12E równo 60 lat temu?

Jan Marek, Dawid Janczak

 

 

AKG D12VR caly

Mikrofon AKG D12 był konstrukcją przełomową. W zasadzie jako pierwszy mikrofon dynamiczny miał jednokierunkową charakterystykę kardioidalną sprawiającą, że ujmowany tym mikrofonem sygnał nie przenosił do sygnału użytecznego „śmieci”z tyłu mikrofonu – coś, co dzisiaj jest oczywistą oczywistością :-) W roku premiery D12 – w roku 1953 – to nie było oczywiste. Poza tym klasyczny D12 został wyposażony w specjalną komorę wzmacniającą najniższe pasmo, z delikatnym podbiciem pasm 60 – 120 Hz. Dzięki temu nawet na ówczesnych szerokopasmowych systemach nagłośnieniowych pozbawionych subbasów dźwięk stopy był bardziej atrakcyjny. Ale to nie jedyne zastosowanie, jakie znalazł AKG D12. Zyskał ogromną popularność na dynamicznie rozwijającym się rynku radiowym w USA. Dzięki charakterystyce przenoszenia D12 spikerzy i Dje mieli mocny, głęboki, niski głos :-) O dziwo D12 był również dość często wykorzystywany do nagrywania wokali...

AKG D12VR top

Ale wróćmy do współczesności. Są dwa sposoby „odgrzewania” klasyków. Pierwszy – „na łatwiznę”. Tworzy się urządzenie, które wygląda jak klasyk, a do środka wkłada się niewyszukane „bebechy” często rodem z budżetowych modeli marki, żeby zwiększyć . Jest też sposób ambitny – stworzyć godnego następcę klasyka, czerpiąc z jego zalet zaproponować nową jakość, która na kolejnych kilkadziesiąt lat wyznaczy punkt odniesienia. Jak się pewnie domyślacie, AKG postanowiło pójść tą drugą drogą. Czy udało im się stworzyć coś nowego, czego na runku dotąd nie było?

AKG D12VR caly rzut

Rynek mikrofonów basowych dedykowanych m.in. do nagłośnienia stopy (Bass Drum) jest obecnie przebogaty. Trudno wymieniać wszystkie liczące się konstrukcje, ale w zasadzie każdy znajdzie nie jeden mikrofon dla siebie. No właśnie – nie jeden... A kilka. Bo trudno powiedzieć, żeby był na rynku mikrofon uniwersalny. No, jeszcze najbardziej „uniwersalna” (bo riderowa) jest Beta 52 firmy Shure. Ale do czego innego będzie służyć Audix D6, a jeszcze do czego innego EV N/D 868 czy Shure Beta 91.

Popularne powiedzenie mówi, że jak coś jest do wszystkiego, to jest do... niczego :-P Ale spece z AKG postanowili właśnie stworzyć możliwie uniwersalny mikrofon do instrumentów masowych. Na ile im się udało?

AKG D12VR przod rzut

Fizis „nowego” modelu jest niezwykle zbliżone do protoplasty. Z większej odległości można się pomylić, choć wyróżnikiem wersji VR jest grill w kolorze złotym, a nie srebrnym, jak w najpopularniejszej chyba wersji D12E. Ustalmy na początku kierunek pracy mikrofonu – D12VR ustawiamy złotą stroną w kierunku źródła.

AKG D12VR open kapsula linijka

AKG D12VR - podobnie jak protoplasta - jest wyposażony w kapsułę wielkomembranową. Ale na tym w zasadzie kończą się podobieństwa. Nowe wcielenie D12 ma taką samą membranę, jak w znakomitym AKG C414 – a to konstrukcja z początku lat 70. ubiegłego stulecia. Kapsuła D12VR jest w stanie przenieść bez zniekształceń dynamikę rzędu – bagatela – 164 dB i to przy zniekształceniach rzędu zaledwie 0,5% THD! To bodaj najlepszy wynik wśród mikrofonów do stopy. Czułość mikrofonu na poziomie 1,2 mV/Pa faktycznie pozwala sądzić, że mikrofon jest pomyślany głównie do współpracy z baaardzo głośnymi sygnałami.

AKG D12VR logo lezy

Wielu purystów zapewne zbulwersuje fakt, że AKG D12VR został wyposażony w aktywny korektor. Ale... by z niego skorzystać trzeba włączyć zasilanie Phantom. Bez łączonego Phantomu mikrofon prezentuje swoje naturalne brzmienie. Naturalne i dość vintage'owe. Miałem do czynienia raz z „prawdziwą” starą D-dwunastką pożyczoną na sesję z radia. Była „puchata” w brzmieniu i nienachalnie jasna. Basu w zasadzie nie trzeba było w ogóle podbijać. Nowa D12VR w trybie pasywnym przypomina stary model, choć z pewnością ma więcej góry. Podobnie jak historyczny model, D12VR ma specjalną komorę wzmacniającą brzmienie basu, więc dolne pasmo jest reprodukowane z charakterystycznym podbiciem.

To co wyróżnia nowy model, to aktywny korektor. Gdy do mikrofonu nie podamy zasilania Phantom +48V, do dyspozycji mamy trzy nastawy. Lewa pozycja oznacza podbicie o ok. 6 dB pasma @50 Hz filtrem o szerokości 1/2 oktawy. Środkowe ustawienie podcina środkowe pasmo o 6 dB filtrem o szerokości 1 oktawy @700 Hz. Prawe ustawienie oznacza podbicie pasma w zakresie 4 kHz – 8 kHz o 6 dB. Warto pamiętać, że włączenie korektora obniża poziom sygnału z mikrofonu o 10 dB.

AKG D12VR XLR

Jak te nastawy sprawdzają się w praktyce? Przyznam, że na początku testów miałem spore wątpliwości... Jednak praktyka potwierdziła skuteczność różnych nastaw wstępnej korekcji. Zacznę od najtrudniejszego egzaminu – ujęcie jazzowej stopy z zamkniętą centralką na koncercie w Blue Note w Poznaniu. To działa! Stopa po włączeniu zasilania Phantom i przełączeniu w prawe ustawienie EQ ożyła, dając charakterystyczny, acz nie przesadzony plask. W zasadzie korektora w konsolecie nie trzeba było ruszać. Jedyne na co trzeba było uważać, to na ewentualne wzbudzanie się wysokich częstotliwości – ale to w przypadku zamkniętej centralki w zasadzie norma... Producent nie wspomniał o jeszcze jednym zastosowaniu tego ustawienia korekcji w D12VR – świetnie się sprawdza przy mocnym punkowym i heavy metalowym graniu na podwójnej stopie :-) W zasadzie nie trzeba ruszać korekcji. Z kolei przy skrajnym lewym ustawieniu wzmacniającym dół, mikrofon efektownie podkreśla okolice 60-80 Hz, co zwłaszcza na niezbyt wydajnych systemach nagłośnieniowych zdaje doskonale egzamin.

Oto wrażenia Dawida Janczaka – realizatora zespołów Muchy i Moskwa – z użytkowania mikrofonu AKG D12VR podczas kilku koncertów.

AKG D12VR MadeInAustria

*****

Dawid Janczak

Mikrofon AKG D12VR wziąłem na kilka koncertów punkowej supergrupy Moskwa, które odbyły się w różnych klubach na terenie Polski. Przeważnie systemy nagłośnieniowe nie prezentowały najwyższego poziomu... No dobra – to eufemizm :-P Niekiedy za nagłośnienie przodowe służyły popularne „plastiki”, które zwykle mam do dyspozycji jako monitory estradowe :-P Podobnie było z mikserami – jedno środkowe pasmo z półparametrykiem to była w zasadzie norma... Szczególnie w takich sytuacjach doskonale sytuację ratował AKG D12VR ze swoim ustawieniem podbijającym pasmo z zakresu 4-8 kHz – chłopacy z Moskwy grają mega-punkowo, w szybkich tempach, z użyciem podwójnej stopy. Czytelność stopy ma tu kolosalne znaczenie, jak również to, żeby mikrofon „nie mulił” dołu. Dzięki podbiciu w mikrofonie w prawej pozycji selektora EQ, czytelność stopy nie budziła zastrzeżeń. To szczególny mikrofon do trudnych zadań. Na trasie sprawdził się znakomicie :-)

*****

 

AKG D12VR logo rzut

 

Jan Marek

AKG D12VR nie kopiuje wprost brzmienia starego D12. I dobrze. Jest natomiast na wskroś nowoczesnym mikrofonem – to pełną gębą D-dwunastką naszych czasów. Ma ogromny zapas dynamiki – nie miałem osobiście do czynienia z mikrofonem przenoszącym większy poziom dynamiki. Trzy wstępne nastawy korekcji w trybie aktywnym zapewniające dużą uniwersalność, jednak jeśli ktoś woli „pełnopasmowe” brzmienie wystarczy, że skorzysta z D12VR w trybie pasywnym. Doskonale AKG D12VR zabrzmi ze stopami rockowymi, świetnie sprawdza się z jazzowymi – również z membraną bierną bez otworu. Można na testowanym mikrofonie uzyskać też brzmienie vintage'owe. Układ aktywnej korekcji sprawdza się i ułatwia pracę z różnymi bandami. Dla klubu, w którym gra się szeroki przekrój stylistyczny muzyki, AKG D12VR jest świetnym rozwiązaniem. To takie połączenie EV N/D868 z Audix D6 i Shure Beta 91. Dla każdego coś miłego. Cena mikrofonu nie jest najniższa, ale jestem przekonany, że szybko zacznie się pojawiać w riderach. Jest wart przetestowania w różnych warunkach, w różnych gatunkach muzycznych. To taki mikrofonowy scyzoryk armii szwajcarskiej do nagłaśniania i nagrywania stopy. Zmodyfikowaną wersję owego scyzoryka w postaci multi-toola używamy wszyscy w branży :-) A więc nie wszystko, co uniwersalne, jest do... Sami wiecie :-P

 

Możliwości

poziom_15

Brzmienie

poziom_20

Jakość wykonania

poziom_10

Opłacalność poziom_10
Ocena ogólna

poziom_15

 

 

 

Do testów dostarczył: ESS Audio

 

AKG D12VR caly2

AKG D12VR grill zoom

AKG D12VR lezy rzut nprzod

AKG D12VR open elektronika

AKG D12VR open kapsula komora

AKG D12VR open kapsula rzut1

AKG D12VR open kapsula rzut2

AKG D12VR open kapsula rzut3

AKG D12VR open kapsula rzut4

AKG D12VR open kapsula zoom

AKG D12VR tyl rzut lezy

 

TAGI: test AKG D12VR, jak brzmi mikrofon do stopy AKG D12 VR?, open AKG D12VR, dobry mikrofon do stopy, polecany mikrofon basowy do zamkniętej centralki, AKG D12VR cena, jaki mikrofon sprawdzi się do nagłośnienia zamkniętej stopy? Czy jest mikrofon do stopy dobrze brzmiący do jazzu, rocka i popu?, Jakim mikrofonem nagrać zamknięty bęben basowy?, riderowy mikrofon do stopy, uniwersalny mikrofon do stopy do różnych stylów i gatunków muzycznych, nowocześnie brzmiący mikrofon do stopy, co zamiast Audix D6?, lepszy mikrofon do stopy niż Electro-Voice N/D868 EV